Domowe spring rolls z wieprzowiną i mango

Idealne na przyjęcie, gdy oczekujemy gości itp. Można je zrobić wiele godzin, a nawet dzień przed podaniem i nie stracą na świeżości smaku. Zamiast wieprzowiny można użyć np. krewetek czy łososia teriyaki np. z tego przepisu: https://rudaprzygarach.blog/2019/04/24/losos-teriyaki-na-wypasie/ Składniki:MangoDługi ogórekMała marchewkaKolendraPolędwiczka wieprzowa (pojedyncza – ok. 200 g)Sos sojowy (3 łyżki)Ocet ryżowy (2 łyżki)Cukier (3 łyżeczki)Olej ryżowy…

Papryki nadziewane po meksykańsku z sosem jogurtowo-kolendrowym

Składniki:6 długich, słodkich papryk (użyłam pomarańczowych)Ok 400 g mięsa mielonego (zmieliłam wieprzową i wołową łopatkę pół na pół)Mozarella (ta twarda, nie w kulkach)1 mała cebula (lub pół dużej)Puszka czarnej fasoli2 ząbki czosnkuSłodka paprykaOreganoSólKminekKmin rzymskiChilliPieprz cayene2-3 pomidory Sos:Pęczek kolendryOk 350 g jogurtu1-2 ząbki czosnku2 łyżki śmietany (18%) Ćwiartki limonki do podania Mięso oczywiście polecam kupić w…

Mój „cheap” strogonow – idealne zimowe danie

Dlaczego „cheap”? Bo nie z polędwicy, a z udźca wołowego. Można również użyć antrykotu lub rostbefu. Ktoś może powiedzieć, że zasadniczo to bardziej gulasz a’la strogonow – nie obrażę się. Po prostu uważam, że polędwica wołowa to tak dobre mięso, że właściwie szkoda go na cokolwiek innego niż tatar czy stek. Możecie mi jednak uwierzyć…

#Hotbowl: Frytki zapiekane z mięsem, fasolą, pomidorami i serem – kaloryczna bomba, której brakowało w waszym życiu

Danie, które odkryłam zupełnie przypadkiem przeglądając lodówkę. Kiedy zrobiłam je pierwszy raz, poczułam się jak w tej scenie w głupich filmach, kiedy kujonowaty chłopak w szkole pierwszy raz widzi najpiękniejszą cheerleaderkę i od razu się w niej zakochuje – widzi ją w zwolnionym tempie, ptaki śpiewają, przed oczami ma plamy w kształcie serc… Tak, to…

Ragu z łopatki – pyszne! Z makaronem i ziołami

W pierwszej kolejności podjęłam się ragu z kaczki, na które przepis znajdziecie TUTAJ – wyszło absolutnie genialnie. Rozochocona tym nieoczekiwanym sukcesem postanowiłam pójść o krok dalej – do kolejnego klasyka, czyli pulled pork – szarpaniny z łopatki wieprzowej. Matko moja, jakie to jest dobre! Naturalną konsekwencją oczywiście okazało się ragu wieprzowe – na które przepis…

Pulled pork czyli szarpana wieprzowina by #rudaprzygarach

Ah, jesienny wieczór, dobry serial, piwko w dłoni i szarpana wieprzowinka. No nie da się lepiej. A taka jak w moim przepisie – długo pieczona w piwku i przyprawach – wychodzi idealna. Pikantna, lekko cytrusowa, aromatyczna, pyszna, mięciutka… Można by o niej pisać peany, wiersze, hymny i powieści, ale lepiej po prostu ją zjeść 🙂…

Medaliony z polędwiczki w kremowym, ziołowym sosie

Latem i wiosną kochamy sałatki, arbuza, cytrusowe smaki, białe wino. Jesienią przechodzę na dania które mają ciepłe kolory i smaki, korzenne przyprawy i sezonowe składniki. Tym razem szukałam pomysłu na to jak dać kolejne życie dyniowym gnocchi, których oczywiście wyprodukowałam ilości hurtowe. Przepis na nie znajdziecie TUTAJ. Jako, że zbliża się zima, swój ogródek ziołowy…

Ragu z pieczonej kaczki – włoski klasyk w polskiej kuchni

Jak już pisałam w przepisie na pieczoną kaczkę, z jednej takiej kaczki można zrobić 4 różne dania. Moim absolutnym faworytem, zwłaszcza z okazji zbliżającej się zimy, jest włoski klasyk – czyli ragu. Uwielbiam ragu z dziczyzny, często spotykane jest też wołowe. Mimo to robiąc je pierwszy raz postawiłam na kaczkę – i to był strzał…

Gnocchi dyniowe na dwa sposoby – idealne na Halloween!

Dynia w październiku jest tak oczywista jak jaja na Wielkanoc. Jedzenie sezonowych składników powinno wejść wszystkim w nawyk, a pomogą w tym – mam nadzieję – różnorodne przepisy. Zupa dyniowa to klasyk, ale polecam też moją wariację – dyniową z krewetkami w azjatyckim stylu, która jest naprawdę pyszna. Inną super wersją dyni są domowe ravioli…

Domowe ravioli z dynią i gorgonzolą

Zawsze marzyłam o domowych ravioli, ale brakowało mi odwagi, by zmierzyć się z tym – bądź co bądź – włoskim klasykiem. Wydawało mi się, że wymaga potwornie dużo pracy i jest bardzo skomplikowany. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny, na jakiego wygląda. Owszem – wałkowanie było ciężkie, ręce mi odpadały i następnego dnia miałam…