Curry z łososiem i dynią piżmową

Macie czasem tak, że po okresie np. kilkudniowego melanżu, albo po po prostu przepracowania, które owocowało jedzeniem shit-foodu i prowadzeniem się, delikatnie mówiąc, niezdrowo, wasz organizm krzyczy: DEJ MI WRESZCIE COŚ Z WARZYWAMI I DOBRYMI KALORIAMI KOBIETO BO JADĘ NA OPARACH? Ja np. uwielbiam robić zakupy na kacu – kupuję wtedy te wszystkie piękne kolorowe…

Rozgrzewająca zupa a’la curry ramen z domowym makaronem

Od razu zaznaczam, by nie urazić purystów – nie jest to oczywiście prawdziwy ramen. To jedynie uproszczona do granic możliwości domowa wersja, którą może zrobić każdy, np. by rozgrzać się jesiennym wieczorem 🙂 Składniki:Pasta misoChilliSos sojowyŁopatka wieprzowa (kupujemy w kawałku i mielimy w domu, lub kupujemy mielone mięso)Bulion (np. wieprzowo-wołowy, na żeberkach lub golonce)Zielona cięta…

Curry z pomidorami, krewetkami, mango i domowym azjatyckim makaronem

Składniki:Makaron:1/3 szklanki wodyPół łyżeczki sody1 szklanka mąkiSzczypta soli Curry:16-20 surowych krewetek (szare, mrożone)1 mango1 cebula3 pomidory (można zastąpić takimi z puszki – wtedy 1 puszka)1 puszka mleka kokosowegoŚwieża kolendra1/4 cytryny lub pół limonkiOliwa, pół łyżeczki masła2-3 ząbki czosnku1 papryczka chilliOk 1 cm kawałek imbiruSzczypta soliSzczypta cynamonuPół łyżeczki kurkumy1 płaska łyżeczka curryPół łyżeczki garam masalaPół łyżeczki…

Domowy miso „ramen” z własnoręcznie robionym makaronem

To jedna z tych rzeczy, na które zawsze było szkoda czasu. W trakcie „lock downu” z powodu epidemii koronawirusa jest świetny moment, ponieważ i tak trzeba w domu siedzieć, czas zabijać – więc proszę! Wbrew pozorom jest to dość czasochłonny pomysł, ale wcale nie aż tak skomplikowany, jak mogłoby się wydawać. Co prawda w tej…

Zupa miso z krewetkami i pak choi – bomba witaminowa na szalejące wirusy

W okresie grypowym, kiedy to wszyscy kichają, wirusy szaleją i człowiek marzy by się nie rozchorować, serdecznie polecam taką zupkę – bomba witamin, same zdrowe rzeczy, bulion na chilli, czosnku i imbirze – naturalny antybiotyk! Do tego świetnie rozgrzewa i super smakuje! Składniki:600-650 ml bulionu (mięsnego lub warzywnego)1-2 ząbki czosnkuPół papryczki chilli (lub chilli w…

Zupa miso z łososiem, boczniakami i kiełkami

Ah, rozgrzewające azjatyckie zupy… Pho, ramen, tom yam znamy w dziesiątkach różnych wariacji i np. ja uwielbiam chyba każdą. Serio, mało rzeczy tak dobrze działa mi na samopoczucie, rozgrzewa i syci jak azjatyckie zupy. Kiedyś myślałam, że to są zajebiście skomplikowane rzeczy i poza azjatyckimi knajpami nie ma szans odtworzyć tych smaków. O jakże się…

Wieprzowina słodko-kwaśna z pak choi i czerwoną papryką

Wariacji tego dania na moim blogu znajdziecie wiele, a to dlatego, że jest coś takiego w połączeniu pak choi i polędwiczki wieprzowej, że szybciej mi bije serce. Jest to też świetna opcja na naprawdę szybki obiad, dość zdrowy i prawie dietetyczny, jednocześnie lekki i sycący. No po prostu perfekcyjny. Składniki:1 kapustka pak choi1 czerwona papryka2…

Pyszne curry z domowym serem paneer i batatem

Ostatnio, jak juz pewnie zauważyliście, staram się eksperymentować z mniej oczywistymi składnikami i ograniczać mięso. Nie tylko ze względu na dobro planety, ale także – a może przede wszystkim – dla własnego zdrowia. Mięso dobrej jakości coraz trudniej kupić, dlatego uznaję, że lepiej jeść je rzadziej, a „pewne”. Zwłaszcza, że wystarczy się trochę postarać i…

Zupa miso z boczniakami i serem Paneer

Azjatyckie zupy kocham nad życie. Zwłaszcza kiedy za oknem robi się zimno – pikantne azjatyckie zupy idealnie rozgrzewają. Wbrew pozorom zupełnie nie są skomplikowane i bardzo łatwo zrobić je w domu. Eksperymentować można oczywiście z przeróżnymi składnikami – groszek zastąpić cukrowym lub fasolką szparagową, dodać paprykę, pak choi czy inne warzywa, które akurat mamy w…

Marmolada dyniowo – pomarańczowa – słodka, kwaśna i idealna na zimę!

Jest to podaj pierwszy prawdziwy rodzaj przetworów, na jaki porwałam się w domu. Samodzielnie. Prawie bez strachu… Wina jest oczywiście, jak zawsze, mojej matki. „Kupiłam taką małą dynię, chcesz pół?” zapytała. Pewka, że chcę. Ta mała dynia po obraniu, wydrążeniu i pokrojeniu nadal dała ponad 4 kilo. Musiałam więc wzbić się na wyżyny swojej kreatywności…