Zupa miso z krewetkami i pak choi – bomba witaminowa na szalejące wirusy

W okresie grypowym, kiedy to wszyscy kichają, wirusy szaleją i człowiek marzy by się nie rozchorować, serdecznie polecam taką zupkę – bomba witamin, same zdrowe rzeczy, bulion na chilli, czosnku i imbirze – naturalny antybiotyk! Do tego świetnie rozgrzewa i super smakuje! Składniki:600-650 ml bulionu (mięsnego lub warzywnego)1-2 ząbki czosnkuPół papryczki chilli (lub chilli w…

Szybkie penne z krewetkami, czosnkiem, mascarpone i pomidorkami koktajlowymi

To jedna z tych prostych, szybkich potraw, do której składniki (czasami w różnych wariacjach) zawsze mam w domu. Idealna na sytuacje kiedy późno wracacie do domu głodni, nie chce wam się stać przy garach niewiadomo ile czy czekać na jedzenie z zamówienia (ostatnio zawsze mi pokazuje czas dostawy 2 godziny!!). A przecież można zrobić coś…

Panna Cotta – mój ulubiony włoski deser, o dziwo – bardzo prosty!

Kocham panna cottę bardziej niż jakiekolwiek ciasta czy nawet tiramisu. Okazuje się, że zrobienie jej w domu jest banalnie proste. Pierwszy raz podjęłam próbę w wigilię i moja rodzina była zachwycona, od tego czasu nie mogę się powstrzymać i robię ją ciągle! Mąż jest zachwycony, ale boję się, że oboje złapiemy przy tym po plus…

Zupa grzybowa wigilijna: z suszonych grzybów z makaronem z naleśników

Składniki:1 por1 seler2 pietruszkiMarchewki (ok. 4-5 sztuk)CebulaZiele angielskie (ok 7-8 sztuk)Liście laurowe (ok 4-5 sztuk)SólPieprzSuszone grzyby (miks leśnych – podgrzybki, koźlaki, prawdziwki) – proporcja dwie garści suszonych na litr bulionuSos sojowy (pół łyżeczki na litr bulionu) 1,5 szklanki mąki pszennej2 jajka1 szklanka mlekaPół szklanki wody gazowanej2 duże szczypty soliOlej Warzywa – pora, marchewki, cebulę i…

Zupa miso z łososiem, boczniakami i kiełkami

Ah, rozgrzewające azjatyckie zupy… Pho, ramen, tom yam znamy w dziesiątkach różnych wariacji i np. ja uwielbiam chyba każdą. Serio, mało rzeczy tak dobrze działa mi na samopoczucie, rozgrzewa i syci jak azjatyckie zupy. Kiedyś myślałam, że to są zajebiście skomplikowane rzeczy i poza azjatyckimi knajpami nie ma szans odtworzyć tych smaków. O jakże się…

Ciasteczka z masłem orzechowym, żurawiną i orzechami. Warte grzechu!

Ah, ciasteczka. Kruche, z kawałkami czekolady… jak ich nie kochać? Oczywiście nikomu nie będę wmawiać że są dietetyczne. Natomiast mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że takie jak w poniższym przepisie są znacznie zdrowsze i mniej tuczące niż gotowe, kupione w sklepie – te zwykle mają o wiele więcej cukru, do tego tłuszcze utwardzone (np. palmowy)…

Pyszne curry z domowym serem paneer i batatem

Ostatnio, jak juz pewnie zauważyliście, staram się eksperymentować z mniej oczywistymi składnikami i ograniczać mięso. Nie tylko ze względu na dobro planety, ale także – a może przede wszystkim – dla własnego zdrowia. Mięso dobrej jakości coraz trudniej kupić, dlatego uznaję, że lepiej jeść je rzadziej, a „pewne”. Zwłaszcza, że wystarczy się trochę postarać i…

Placki ziemniaczane – z solą czy z cukrem?

Bywa tak, że człowiek jest w trasie no i musi coś zjeść, bo się udusi. Polskie drogi i bezdroża mają do zaoferowania liczne przydrożne jadłodajnie, „tawerny”, miejsca które hucznie zwą się „restauracjami” itp. Jedzenie tam to zawsze ryzyko – w najlepszym razie wizyty w toalecie o wątpliwych warunkach sanitarnych, w najgorszym zatrucia pokarmowego. Jeżeli kiedykolwiek…

Zupa miso z boczniakami i serem Paneer

Azjatyckie zupy kocham nad życie. Zwłaszcza kiedy za oknem robi się zimno – pikantne azjatyckie zupy idealnie rozgrzewają. Wbrew pozorom zupełnie nie są skomplikowane i bardzo łatwo zrobić je w domu. Eksperymentować można oczywiście z przeróżnymi składnikami – groszek zastąpić cukrowym lub fasolką szparagową, dodać paprykę, pak choi czy inne warzywa, które akurat mamy w…

Marmolada dyniowo – pomarańczowa – słodka, kwaśna i idealna na zimę!

Jest to podaj pierwszy prawdziwy rodzaj przetworów, na jaki porwałam się w domu. Samodzielnie. Prawie bez strachu… Wina jest oczywiście, jak zawsze, mojej matki. „Kupiłam taką małą dynię, chcesz pół?” zapytała. Pewka, że chcę. Ta mała dynia po obraniu, wydrążeniu i pokrojeniu nadal dała ponad 4 kilo. Musiałam więc wzbić się na wyżyny swojej kreatywności…