Lasagne bolognese klasyczna – ciasto z mięsa które pokochacie

Ah, kto nie kocha włoskiej kuchni. Klasyka to oczywiście pizza, makarony i lasagne. Ok – wymaga trochę pracy i czasu, na pewno więcej niż prosta pasta, ale raz na jakiś czas warto się poświęcić 😉 Pomyślcie tylko – ciasto z mięsem i serem. Da się lepiej? No wiadomo, że nie.

Składniki:
Pół dużej marchewki
1 mała cebula (lub pół dużej)
3 ząbki czosnku
Ok. 400 g mięsa mielonego (zmieliłam pół na pół łopatkę wieprzową i wołową)
Szklanka czerwonego wina (wytrawne lub półwytrawne)
Ok. 100 g boczku wędzonego
Oliwa z oliwek
Sól, pieprz
Suszone: bazylia i tymianek
Świeża bazylia
Parmezan / Dziurgas – ok pół szklanki startego
Ok. 200 g. passaty (np. domowej*)
1 pomidor
Płaty lasagne
Beszamel:
1,5 łyżki masła
1,5 łyżki mąki
Ok. 250-300 ml mleka
Sól, świeżo utarga gałka muszkatołowa

*Polecam passatę zrobić samemu, w domu. Starczy na całą zimę, robi się szybko i łatwo, robota przy tym żadna, a mamy świetny produkt do wszystkich sosów, zupy, pizzy itp. Zrobiłam krótkie wideo w tej sprawie, polecam:

Marchew i cebulę kroimy w drobną kosteczkę. Boczek kupuję w cienkich plastrach, więc po prostu kroję go w poprzek w cienkie paseczki, ale jeśli używacie w kawałku – również w kosteczkę.

Na patelni rozgrzewamy dwie łyżki oliwy, wrzucamy marchewkę i dużą szczyptę soli. Po 2-3 minutach dodajemy cebulę. Smażymy kolejne 2-3 minuty, dodajemy posiekany czosnek – połowę, drugą dodamy później, 1/3 łyżeczki suszonej bazylii i dużą szczyptę tymianku. Smażymy aż cebula zacznie się rumienić, odsuwamy wszystko na boki patelni i na środek wrzucamy boczek. Mieszamy i smażymy aż się przyrumieni, ponownie robimy miejsce na środku patelni i wrzucamy mięso (w razie potrzeby dodajemy odrobinę oliwy).

Smażymy dokładnie mieszając (polecam w tym celu ugniataczkę do ziemniaków – opisywałam to już w TYM przepisie) aż mięso zacznie brązowieć. Na koniec dodajemy dwie duże szczypty pieprzu, dwie szczypty bazylii i szczyptę tymianku oraz pozostały czosnek. Mieszamy i po chwili wlewamy pół szklanki wina, dokładnie mieszamy i wlewamy drugie pół. Na dużym ogniu odparowujemy, dodajemy pokrojonego w drobną kosteczkę pomidora i passatę, mieszamy i gotujemy bez przykrycia aż całość zgęstnieje.

W garnuszku rozpuszczamy masło, do gorącego dodajemy mąkę, dokładnie mieszamy i smażymy około minuty, po czym powoli dodajemy po trochu mleko, ciągle mieszając, by nie powstały grudki. Zagotowujemy i dodajemy szczyptę soli oraz utartej gałki muszkatołowej.

Foremkę nacieramy oliwą, na dnie rozsmarowujemy cienką warstewkę beszamelu, układamy płaty makaronu (tak by nie za bardzo zachodziły na siebie) w pojedynczej warstwie. Na makaron dajemy warstwę mięsa z sosem, posypujemy startym serem i kilkoma listkami świeżej bazylii, przykrywamy makaronem, smarujemy beszamelem i dajemy kolejną warstwę mięsa… i tak dalej, aż na końcu będzie mięso które zalejemy resztą beszamelu, posypiemy serem i wstawimy do pieca. Ostatnia warstwa powinna się kończyk ok. 0,5 cm poniżej brzegów naczynia w którym pieczemy. Przykrywamy folią aluminiową i pieczemy w 180 stopniach przez 25 minut, następnie odkrywamy i pieczemy kolejne 20 minut. Po wyjęciu pozostawiamy ok 5 minut zanim zaczniemy kroić i nakładać.

Wino zawsze należy spróbować czy aby dobre 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s