Zupa miso z łososiem, boczniakami i kiełkami

Ah, rozgrzewające azjatyckie zupy… Pho, ramen, tom yam znamy w dziesiątkach różnych wariacji i np. ja uwielbiam chyba każdą. Serio, mało rzeczy tak dobrze działa mi na samopoczucie, rozgrzewa i syci jak azjatyckie zupy. Kiedyś myślałam, że to są zajebiście skomplikowane rzeczy i poza azjatyckimi knajpami nie ma szans odtworzyć tych smaków. O jakże się myliłam! Na szczęście 🙂 Okazuje się, że np. taką zupę miso robi się super prosto i super szybko. Wrzucałam już przepis na miso z serem paneer, który znajdziecie TUTAJ. Można ją również robić z wieprzowiną, krewetkami czy kurczakiem, tym razem jednak postanowiłam zmierzyć się z taką oto zupką z łososiem. Spoiler alert: wyszło mega dobrze.

Składniki:
Ok. 300 ml bulionu warzywnego (można zastąpić wodą z 2 łyżkami sosu sojowego)
Ok. 350 g łososia
Ok 150-200 g boczniaków
Pół zielonej papryki
Pół limonki (lub 1/4 cytryny)
Pół łyżeczki octu ryżowego
Łyżeczka oleju ryżowego
Dymka ze szczypiorkiem
Szczypta soli
Papryczka chilli
1 cm kawałek imbiru
2 łyżeczki pasty miso
2 łyżki sosu sojowego
Kropelka sosu ostrygowego
Garść kiełków fasoli mung
Świeża kolendra
Woda (ok szklanki)

Na dnie rondelka rozgrzewamy łyżeczkę oleju ryżowego. Smażymy na nim na dużym ogniu pokrojone w cieńsze paseczki boczniaki ze szczyptą soli. Gdy grzyby zaczną przybierać złoty kolor, wyjmujemy je do miseczki. Do garnka na pozostały tłuszcz wrzucamy pokrojony w plasterki imbir i 1/3 pokrojonej papryczki chilli. Po minucie wlewamy bulion, wodę, ocet, sos sojowy, sok z limonki (lub cytryny) i kilka kropli oleju ryżowego. Całość zagotowujemy i dodajemy kroplę (mniej-więcej wielkości dwugroszówki) sosu ostrygowego oraz 1,5-2 łyżeczki pasty miso – ja kupiłam taką podzieloną na porcje w oddzielne woreczki.

Gotujemy pod przykryciem 2-3 minuty. Do bulionu wkładamy obranego ze skóry, pozbawionego ości i pokrojonego w ok 2-3 cm kostkę łososia. Rybę gotujemy 2-3 minuty, wrzucamy do zupy pokrojoną w małe paseczki zieloną paprykę, dymkę (ok 1 garść, głównie białe części), pokrojone w ok 2 cm kawałki kiełki. Mieszamy, gotujemy około minuty i wrzucamy odłożone wcześniej grzyby. Nakładamy do misek i na talerzu posypujemy pozostałym szczypiorem z dymki, kolendrą, posiekanym chilli. Można dodać sosu sojowego i / lub soku z limonki do smaku.

Taki azjatycki bulion – zagotowany z sosem sojowym, chilli i imbirem – będzie super bazą do różnych wariacji zup azjatyckich – z kurczakiem, wieprzowiną, grzybami, serem paneer czy np. krewetkami

Jeden komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s