Ciasteczka z masłem orzechowym, żurawiną i orzechami. Warte grzechu!

dnia

Ah, ciasteczka. Kruche, z kawałkami czekolady… jak ich nie kochać? Oczywiście nikomu nie będę wmawiać że są dietetyczne. Natomiast mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że takie jak w poniższym przepisie są znacznie zdrowsze i mniej tuczące niż gotowe, kupione w sklepie – te zwykle mają o wiele więcej cukru, do tego tłuszcze utwardzone (np. palmowy) i inne cuda. Przy takich domowych przynajmniej dokładnie wiecie, co jecie. A to jest bezcenne. Do tego napakujemy je bakaliami 🙂 Idealne na święta i nie tylko!

Składniki:
200 g masła
Ok. 250 g masła orzechowego
300 g brązowego cukru trzcinowego
2 jajka
Ok. 1,5 łyżeczki ekstraktu wanilinowego (lub 100-150 g cukru wanilinowego)
350 g mąki – 200 graham i 150 pszennej
Czubata łyżeczka sody oczyszczonej
Łyżeczka proszku do pieczenia
Pół łyżeczki soli
100 g czekolady gorzkiej
Ok. 80 g suszonej żurawiny
2 garstki ulubionych orzechów (użyłam nerkowców i laskowych)

Do miski (lub misy robota) wrzucamy pokrojone w kostkę masło, dodajemy masło orzechowe i cukier. Ubijamy przez około 10 minut, po tym czasie dodajemy jajka i ekstrakt waniliowy, ponownie ubijamy kilka minut. W drugiej misce łączymy sól (użyłam różowej, himalajskiej), sodę, proszek do pieczenia i przesianą mąkę, dodajemy do masy i mieszamy na niskich obrotach aż do połączenia składników.

Czekoladę siekamy na mniejsze kawałki, orzechy siekamy lub rozbijamy na mniejsze kawałki w moździerzu. Dodajemy orzechy, czekoladę i żurawinę do masy. Można oczywiście zamiast żurawiny dodać rodzynki, orzechy zamienić na inne – dostosujcie przepis do własnych preferencji. Mieszamy wszystko łyżką (lub na bardzo niskich obrotach robotem).

Piec nagrzewamy do 180 stopni. Na blasze układamy papier do pieczenia i nakładamy dużą łyżką (lub łyżką do lodów) masę. Nie uklepujemy! Pozostawiamy między kulkami ok 2-3 cm przerwy. Pieczemy każdą partię po 15 minut. Ciastka po tym czasie powinny się lekko przyrumienić, ale pozostać miękkie. Takie zdejmujemy z blachy np. na talerz i pozostawiamy do wystudzenia. Twardnieją dosłownie po kilku minutach i wtedy można je przekładać np. do pudełka. Uwaga – z podanych proporcji wychodzi 40-50 ciasteczek, więc jeśli chcecie zrobić mniejszą ilość użyjcie połowy składników.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s