Pizza z kurkami i tymiankiem + pizza klasyczna z salami

Pizza to jeden z przepisów które cieszą się największym zainteresowaniem wśród was kochani czytelnicy, dlatego też postanowiłam umieścić kolejne podejście do tego klasycznego tematu. Tym razem jednak nieco mniej konserwatywnie – bo z kurkami. Właśnie wystartował jeden z moich ulubionych sezonów kulinarnych – sezon na kurki – szykujcie się więc na serię przepisów z tym cudownym darem ziemi w roli głównej.

Składniki (na 2 pizze):
Ciasto:
25 g drożdży
150 ml gorącej wody (nie wrzącej!)
250 g + 2 łyżki mąki*
1 łyżka oliwy
Płaska łyżeczka soli
Płaska łyżeczka cukru brązowego
Sos:
2 pomidory
1 mała cebula (lub pół dużej)
2 ząbki czosnku
Pół łyżeczki suszonej bazylii
Pół łyżeczki suszonego oregano
Szczypta tymianku
Szczypta suszonego chilli
Szczypta soli
Łyżeczka oliwy
Dodatki:
Duża garstka małych kurek (lub dużych pokrojonych w małe kawałki)
3-4 plasterki szynki serrano
Świeży tymianek i świeża bazylia
10-15 plasterków pikantnego salami
Mozarella
Pół papryki

Robimy z tego przepisu pizze dwie: z kurkami i tymiankiem, oraz klasyczną z pikantnym salami.

Więcej o cieście, robocie którego używam itp. znajdziecie tutaj: https://rudaprzygarach.blog/2019/05/22/pizza-domowa-na-super-cienkim-ciescie/

Słów kilka o składnikach: polecam szarpnąć się na dobrej jakości salami, używać świeżych ziół. Dobra mąka z przeznaczeniem do pizzy też nie jest złym pomysłem. A jak uda wam się trafić gdzieś prawdziwą mozarellę bufalę, to już w ogóle niebo w gębie.

Drożdże rozdrabniamy, wrzucamy do dużej miski i zalewamy gorącą wodą (nie wrzącą! mocno ciepłą). Mieszamy dokładnie, tak żeby nie zostały żadne grudki i kawałki. Do tego dajemy dwie łyżki mąki i płaską łyżeczkę brązowego cukru. Ponownie dokładnie mieszamy, tak, żeby nie zostały żadne grudki z mąki. Odstawiamy na 10-15 minut do wyrośnięcia.

Do miski przesiewamy 250 g mąki i wsypujemy łyżeczkę soli. Uwaga – jeśli używacie takiej sprytnej maszyny do mieszania – mąkę i sól dajcie już do misy robota. Po wyrośnięciu drożdże przelewamy ze wszystkim do mąki, dodajemy ok. łyżki oliwy i zaczynamy mieszanie. Robota nastawiamy najpierw na niskie obroty, aż wymiesza, potem na średnie – żeby ugniótł, a potem znów na niskie. W sumie wszystkiego z 15 minut. Ręcznie jest trudniej – trzeba wymieszać i bardzo dokładnie (przy użyciu siły) zagnieść ciasto. Powinno być gumiaste, ale nie lejące. Jednolite i sprężyste. Toczymy z niego kulę i wkładamy do miski, którą przykrywamy czystą, suchą szmatką i odstawiamy na co najmniej godzinę.

Piekarnik grzejemy na maxa – bez względu ile on wynosi. Jeśli używamy blachy (a nie n. kamienia do pieczenia pizzy), wykładamy na nią papier do pieczenia. 

Do rondelka (takiego z dnem do smażenia) na rozgrzaną oliwę wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulkę, zgnieciony czosnek, chilli i wszystkie przyprawy. Nie spędzajcie za dużo czasu przy krojeniu i siekaniu, bo na koniec i tak wszystko potraktujemy blenderem. Smażymy chwile po czym dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i przykrywamy. Gotujemy na małym ogniu aż pomidory całkowicie się rozpadną. Całość blendujemy na gładko i odstawiamy żeby przestygło.

Kiedy piec jest nagrzany na maxa, ciasto przedzielamy na 2 części. Jedną z nich na desce oprószonej mąką rozgniatamy ręką na nieduży placek, okrąg lub kwadrat – zależy jaki kształt wolicie. Ja np. zawsze celuje, żeby zajęło całą blachę, czyli coś między elipsą a prostokątem. Ciasto wałkujemy na cieniutkie, grubości ok 2-3 mm, ale uważamy żeby nie przerwać, nie porobić dziur. Za cienkie też nie powinno być, więc tu trzeba odrobinę wyczucia.

Przekładamy ostrożnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, smarujemy sosem. Na pizzy rozkładamy poszarpaną mozarellę (użyłam 3 małe kule na 2 pizze) i kurki. Rozrywamy szynkę na mniejsze kawałki i rozrzucamy na pizzy, na koniec posypujemy dużą ilością listków tymianku. Wkładamy do rozgrzanego pieca na około 7 minut, ale tu też polecam zdać się na wzrok, bo piec piecowi nierówny. Kiedy brzegi zaczną się rumienić, wyciągamy.

Na drugą dajemy mozarellę, pokrojone w cienkie plasterki pikantne salami i pokrojoną w kostkę paprykę. Do tego listki bazylii.

Pizza to życie i kocham ją całym serce, dlatego nigdy mi się nie znudzi. Ta z kurkami i tymiankiem to fajna, oryginalna odmiana od klasyki, mocno polecam tego typu eksperymenty.

Notatka dla mnie: ubierać się ładniej do gotowania 😀
Obiecuję następnym razem przebrać się za Nigelle Lawson

4 komentarze Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s